CARP DREAM LAKE zdobyty przez GENESIS. 50 karpi na macie!!!!

Home » Aktualności » CARP DREAM LAKE zdobyty przez GENESIS. 50 karpi na macie!!!!

Pamiętam jeszcze, jak rok temu zastanawialiśmy sie nad zasiadką roku 2016, po sporządzeniu listy kilku łowisk w Europie ostatecznie skończyło się Carp Dream Lake na Węgrzech. Łowisko, którym zarządcą jest Misel Zadravec obfituje w dużą ilość karpi powyżej 20 kg, i chyba to skłoniło nas do wybrania tego łowiska. Rok szybko zleciał i w końcu jest ten piątek, w którym pakujemy sprzęt i jedziemy. Trasa prowadzi przez Czechy, Słowację i Austrię, droga szybko leci i już po paru godzinach widzimy tablice z punktem docelowym jakim jest Tornyiszentmiklos. Około godziny 7.00 docieramy na łowisko gdzie wita nas gospodyni łowiska, informując że nasze stanowisko nie jest jeszcze gotowe, po 3 godzinach wjeżdżamy na teren łowiska i kierujemy sie od razu stanowisko nr 4, które jest jednym z lepszych na tym zbiorniku, przez gospodarza oznaczone symbolem VIP. Mimo zmęczenia drogą, szybko zabieramy się za rozbijanie obozu a zaraz po tym kompletujemy sprzęt. Na kołowrotkach lądują żyłki Synapse, oraz pozostałe akcesoria firmy Genesis Carp i Katran. Około godziny 11.00 bierzemy sie za sondowanie łowiska, dno pokryte jest warstwą kamieni i żwiru obfitując w liczne uskoki, co dało nam wskazówki dotyczące ustawienia zestawów, do wody wędrują markery i duża ilość pelletu halibutowego i kulek w rozmiarze od 20 do 24 mm. Już po paru minutach słyszymy granie sygnalizatora, lecz po chwili zaskoczeni walecznością i siłą karpia przegrywamy walkę. Pozostałą część dnia odpoczywamy po trasie. Dużo czasu minęło zanim usłyszeliśmy dźwięk sygnalizatora , po paru chwilach pierwszy Węgierski Karp ląduje na macie , szybko sesja i do wody z prośbą o „tatusia”. Po kolacji, zaraz po zmroku na wędzisku Piotra słyszmy konkretny odjazd, szybka zacinka, długa walka i w końcu jest w podbieraku smakosz kulek Genesis Carp Economy Sqiud&Octopus, gdzie dopiero widzimy, że jest to na 100% rekord życiowy Piotrka. Waga oscyluje w granicy 23 kg, kubeł zimnej wody na głowę , sesja i do wody.

13734568_1815426785354294_342874862_n

Przez kolejne dni pogoda nie była dla nas łaskawa, straszne upały i brak wiatru miały wpływ na żerowanie ryb, przez co brania były z godziny na godzinę coraz bardziej chimeryczne. Dopiero w środę pogoda nagle sie zmieniła, huraganowy wiat i gwałtowna ulewa , przemieszała wodą i trochę zmieniła jej temperaturę przez co już wieczorem zaczęły sie regularne brania. Zmiana taktyki , zestawy lądują na głębszej wodzie (4m) na włos wędrują zupełnie inne smaki niż wcześniej w dominacji kulek owocowych takich jak: Sweet Rainbow, Kill Punch Brasil, Coconuts, Krill Mulberry i Genesis Secret. Opłacało sie, dwa brania z ciągu 5 minut , i mamy pierwszy dublet, który utwierdził nas w przekonaniu że podjęliśmy dobrą decyzje dotyczącą zmiany taktyki , idąc tą drogą w ciągu dwóch ostatnich dni liczba ryb na macie znacznie przekroczyła liczbę 50 sztuk, w tym mój karp pełnołuski o wadze 17.300 który dał mi wiele radości z holu a także ozdoba i podsumowanie całej wyprawy, przepiękny pomarańczowy karp koi Rafała.

13672202_1815365485360424_796918313_n 13672538_1815365758693730_340354243_n 13689534_1815365535360419_731796649_n 13689554_1815365755360397_306728335_n 13689662_1815365525360420_1168849373_n 13692323_1815365865360386_1935532323_o 13692394_1815365368693769_786299294_o 13695285_1815365695360403_1732517651_n 13695848_1815365528693753_1663143141_n 13695955_1815427018687604_1743964124_n 13699450_1815365382027101_1455990090_o 13699593_1815365365360436_1920605730_o 13702332_1815365362027103_387606768_o 13702513_1815365862027053_932344824_o 13705115_1815365482027091_1410232074_n 13706103_1815365538693752_1861089781_n 13709623_1815365855360387_176563681_o 13709710_1815365835360389_2024270857_o13713305_1815365488693757_255732372_n 13713325_1815365515360421_1729866877_n 13714376_1815365752027064_185697992_n 13717966_1815365838693722_76463602_o 13720526_1815365832027056_895831253_o 13734548_1815365692027070_1078445958_n13734580_1815365675360405_1444803867_n 13734580_1815365688693737_1074809155_n 13735313_1815365762027063_1401877657_n 13735314_1815368765360096_1487687014_n 13735461_1815427015354271_1036717341_n

Cóż, tydzień zleciał bardzo szybko, ciągłe zmiany obrotu spraw nie pozwoliły nam na chwile nudy, i niestety trzeba było sie pakować w droge powrotną do Polski. W bardzo dobrych nastrojach wracamy do domu, Piotrek z nową życiówką , Rafał z „złotą rybką” a ja z największą liczbą karpi i super wspomnieniami. Dziękuje Rafałowi I Tatuśkowi za zabawne chwile , za długie wieczory , krótkie noce i cały tydzień. Tak sie kończy nasza „Węgierska Przygoda”, a już niedługo czas zacząć planować wyprawę roku 2017, może Czechy, może Włochy, może Francja, nie wiem … , będzie jeszcze na to czas…

Pozdrawiamy was

Kamil Wisiewski , Rafał Zajusz

Genesis Team Poland i Klub Karpiowy Oberschlesien.

poland_version english_version deutsh_version spain_version france_version russia_version