„Żelechów z drugą połówką” – Rafał Ruta

Home » Aktualności » „Żelechów z drugą połówką” – Rafał Ruta

14039894_1078166715613151_1692084093830771525_n
Październik 8, 2016 Aktualności, Aktualności Brak komentarzy

Pierwsza nieplanowana zasiadka w Żelechowie bardzo się udała ,więc urlop postanowiłem spędzić na tej pięknej 11 hektarowej wodzie . Moja druga połówka chciała ze mną jechać na zasiadkę ,lecz wcześniej nie mogliśmy znaleźć czasu aby pojechać we dwójkę . Tym razem ustaliliśmy zasiadkę w terminie jej urlopu ,abyśmy mogli pojechać na dłużej . Liczyłem na to że klimat zasiadki karpiowej przypadnie do gustu mojej dziewczynie i będzie chciała jeździć ze mną na zasiadki częściej . Nie myliłem się, ponieważ już po pierwszej dobie stwierdziła ze będziemy jeździć razem ,kiedy tylko nam się uda .

Nad wodą meldujemy się rankiem we wtorek . Wybieramy stanowisko które znajduje się przy samej plaży ,obsługa łowiska nazywa to stanowisko „przy łódkach”( wybraliśmy termin zasiadki w środku tygodnia by nie było dużo plażowiczów ) . Szybkie rozładowanie sprzętu , odprowadzenie samochodu na parking i zaczynamy rozkładanie obozowiska . Po niebie było widać że możemy spodziewać się deszczu ,więc zaczęliśmy od postawienia dwóch namiotów ,aby pomieścić wszystkie klamoty. Gdy tylko skończyliśmy rozkładać namioty ,zaczęło padać . Gdy deszcz ustał zaczałem szykować zestawy do pierwszej wywózki .Na włosie każdego zestawu znajdowały się następująco :
1.2×20 mm – dipowane od 2 dni pop up i tonąca Genesis Carp Kill Punch Brasil
2.bałwanek 20mm Genesis Carp Crazy Ananas + 15mm pop-up Kill Punch Brasil
3.2 orzechy tygrysie podpięte ziarnkiem kukurydzy
Jak robie swoję przypony opisze w następnym artykule wraz z dokładnymi zdjęciami.

Zanętę przygotowywałem jak najbardziej na słodko ,ponieważ dobijała mnie myśl że w łowisko wejdą jesiotry ,których jest tutaj cała masa . Ostatnio kolega siedzący naprzeciwko naszego stanowiska pierwszego karpia złowił dopiero po 15 sztukach jesiotrów ,dlatego ja wolałem nie ryzykować .
Towar do wywózki składał się z orzecha tygrysiego ,kukurydzy , pelletu kukurydzianego ,pelletu o smaku Orzecha tygrysiego ,multipelletu od 4 do 22 mm oraz kulek z serii Economy Line (Crazy ananas , Fresh fruit ,Kokos-banan) z Genesis Carp.
Nie posiadam pontonu ,więc korzystaliśmy z łódki zdalnie sterowanej z echosondą i GPSem . Po szybkim wywiadzie nad wodą okazało się że od niedzieli padły na całym łowisku tylko 2 ryby ,lecz byłem pewien że zmiana pogody przyniesie nam lepsze efekty . Szybko znalazłem wypłycenia które uważałem za dobre miejsca do postawienia zestawu . Po wywózce postanawiamy coś zjeść ,ponieważ z powodu bardzo wczesnego wyjazdu nie mieliśmy czasu na śniadanie . Po około 30 minutach od wywózki mam branie z wypłycenia na 1,6metra i na macie ląduje ładny i waleczny golec 8kg . Po dosyć szybkim i łatwym holu nie przewidywałem nawet co będzie się dalej działo . Zestaw wywiozłem w to samo miejsce i czekałem na kolejne odjazdy . W każdej wolnej chwili tłumaczyłem wszystko swojej dziewczynie ,która już wieczorem sama wywoziła zestawy . Bardzo cieszyłem się że podoba jej się cała karpiowa otoczka . Razem przygotowaliśmy zanętę na kolejne wywózki . Potem nastało kilka godzin spokoju ,aż do godziny 21 . Od tej godziny mieliśmy regularne brania . Niektóre następowały już podczas powrotu łódką po wywózce . Niestety straciliśmy sporo ryb przez przetarcie żyłki o ostre wypłycenia i racicznice . Wcześniej stosowałem 3 długości kija strzałówki ,lecz jak widać to nie wystarczyło . Po kilku straconych rybach zacząłem stosować dłuższe odcinki strzałówki i w większości przypadków to pomogło ,lecz nie we wszystkich . Wystarczy spojrzeć na zdjęcie strzałówki na szpuli które jest załączone do artykułu :) Większość ryb to maluszki w granicach 5-6 kg ,a duża ich część była pierwszy raz na haku . Co jakiś czas zdarzała się większa sztuka w granicach 10 kg . Kolejne doby mijały tak samo . Codzienne przerwy w braniach były od 14 do 20 . Towaru bardzo szybko ubywało ,ponieważ na każdy zestaw lądowało od 1 do 2 kg zanęty .

13902604_1078166192279870_5238429357801437340_n 13962694_1078166025613220_4067484740703409640_n 14021560_1078166445613178_8932555412291192034_n 14039894_1078166715613151_1692084093830771525_n 14079592_1078165932279896_6271739941841339489_n 14088497_1078165975613225_7662854925002303736_n

Wszystkie miejsca które wytypowałem dawały regularne brania ,dlatego nie zmieniałem ich aż do samego końca zasiadki . Doby mijały a kolejne ryby lądowały na macie,w końcu przyszedł czas pakowania sprzętu i pożegnania z tą piękną żwirownią ,ale nie na długo ! Nie udało się dobrać do żadnych większych ,lecz nie odpuszczam i kolejnym razem może się uda . Nie odpuszczę tej wodzie dopóki nie dobiorę się do jej starych mieszkańców !
Pozdrawiam Rafał Ruta !

poland_version english_version deutsh_version spain_version france_version russia_version